Dzisiejszy post zacznę od wyjawienia małego sekretu, otóż nie wyobrażam sobie wieczerzy wigilijnej bez tradycyjnego makowca na deser! Według mnie makowiec jest klamrą kompozycyjną całych świąt i bez niego Wigilia wydaje się być niekompletna, jak zdanie urwane w połowie.









