
Choć z natury jestem ciepłolubna, to na taką zimę, która nie jest tylko szarą obietnicą mrozu, ale białym spektaklem czekałam parę długich lat. W tym roku w końcu przyszła, a ja znów mogłam wystawić język, żeby łapać płatki śniegu, zupełnie jak za dzieciaka.